W ciągu ostatnich lat obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania whisky na świecie. Jednym z najszybciej rozwijających się gatunków są szkockie trunki.
Najczęściej w związku z rosnącym zapotrzebowaniem zwiększane są powierzchnie magazynów lub dokupowane są nowe alembiki, które pozwalają uzyskiwać większe ilość świeżego spirytusu. Mocy produkcyjnych nie da się w większość zakładów podnieść nie rozbudowując ich, ponieważ i tak destylują często 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu, a przerwy robione są tylko w celu wykonania niezbędnych napraw.
Jedna z bardziej znanych gorzelni z rejonu Islay, Laphroaig co ciekawe nie rozbudowała swojego zakładu, ale postanowiła otworzyć mały zakład bednarski. Umożliwia im to na bieżąco reparację beczek, których tysiące znajdują się w destylarni. Odwiedzając Islay mamy więc kolejny powód do tego, żeby zwiedzić Laphroaiga. Rzadko, która gorzelnia ma zakład bednarski na swoim terenie. Najczęściej beczki naprawiane są przez specjalistyczne firmy.
Warto jeszcze wspomnieć, że na terenie destylarni otworzono również niedawno małe muzeum z licznymi niezwykle ciekawymi eksponatami.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *